Na naszych oczach kosztem naszej swobody i prywatności zaczyna się spełniać, krok po kroku, koszmarna wizja George’a Orwella ze słynnej powieści “Rok 1984″. Może się okazać, że w systemie formalnej demokracji będziemy inwigilowani, śledzeni tak wszechstronnie i wnikliwie, że tradycyjne doświadczenia totalitarne okażą się w porównaniu z tym niewinne.
Tak zaczyna się artykuł Krzysztofa Lubczyńskiego pt. Wielki Brat chwyta nas za gardło. Ukazał się na pierwszej stronie sobotniej “Trybuny”. Dość chaotyczny i powierzchowny, ale dobrze, że prasa codzienna też dostrzega problem:
Błyskawiczny rozwój nowoczesnych technologii oraz coraz powszechniejsza i tańsza do nich dostępność mogą sprawić, że szybciej niż się spodziewamy, znajdziemy się w świecie, w którym wszystkie nasze zachowania i słowa mogą być rejestrowane i wykorzystywane niekoniecznie dla naszego dobra. Często po to, by nam zaszkodzić lub nas wykorzystać.
Tagi: big brother, inwigilacja, media, orwell, prasa, prywatność, trybuna, wielki brat